Golden Eye 007

    Moim ostatnim nabytkiem w kolekcji jest gra Golden Eye 007. Do chwili obecnej już wiele tytułów wylądowało na mojej półce. Jednak jakaś potrzeba wyczuwana pod skórą pokierowała mnie do tej gry, tak więc od niej zaczynam opisywać swoje zbiory. Poniżej zdjęcie – komplet w skład którego wchodzą: pudełko, instrukcja z wkładką i oczywiście kardrige.

    Wszystko w całkiem przyzwoitym stanie udało mi się nabyć za wcale nie duże pieniądze. Pudełko zachowało się dobrze. Instrukcja do gry także, jak widać na zdjęciach. Czasem zastanawiam się jak to możliwe, że po tylu latach kawałek kartonika trzyma się aż tak dobrze. Ale jeżeli ktoś przechowywał go tak jak ja, czyli przez te kilka lat przykryty w szufladzie, to nie miało prawa nic się z nim złego stać. Tak więc dzięki czyjejś staranności, w mojej kolekcji wylądowała gra Golden Eye 007 w tak dobrym stanie na jaki zasługuje.

    Gra Golden Eye 007 została stworzona przez dobrze już znane studio Rare, które tym razem sięgnęło po produkcję dla starszych graczy. Całość opiera się na filmie, tak więc i w grze wcielamy się w samego James Bonda i wyruszamy ratować świat. Tak pokrótce i w uproszczeniu rzecz jasna.
    Swoją zabawę zacząłem na najniższym poziomie, co by cała gra przyniosła mi więcej przyjemności niż problemów… Jednak dla ambitniejszych osób gra oferuje nam 3 tryby trudności oraz dodatkowy czwarty tryb niedostępny na początku /do odblokowania/. Poza tym jest także sekretna mapa i kilka innych bonusów dla wytrwałych graczy, którzy ukończą grę na wszystkich poziomach trudności, a misje wypełnią w określonym /krótkim/ czasie. 
    Cała gra podzielona jest na misje, każda z nich ma swoje cele, które trzeba wypełnić, aby ją zaliczy. W przeciwnym razie musimy zacząć ją od nowa i tak aż do skutku. Nie ogranicza nas jednak liczba żyć, więc ponawiać misje możemy bez ograniczeń. Przypomina to w swoich założeniach Rogue Squadron, gdzie także w każdej misji należało zrealizować założone cele, aby posunąć się w fabule dalej.
    Cała gra utrzymana jest w stonowanych, wręcz szarych barwach. Wydaje się dzięki temu bardziej poważna. Ostatnio jednak przeczytałem, że ma to raczej związek z możliwościami technicznymi konsoli, gdzie mniejsza paleta barw pozwalała na wyświetlanie większych plansz… Nawet jeżeli tak jest w rzeczywistości to i tak grafika jak na tamte czasy czyli na rok 1997 prezentowała się ładnie. Jednakże ja niestety w tamtym okresie nie miałem przyjemności oglądać gry na żywo. Teraz co prawda całość w kontekście przeciętnego shootera z 2016 roku graficznie wypada blado, jednak mnie to nie przeszkadza w dobrej zabawie. Owszem patrzę z pewnym sentymentem na takie gry i jakość grafiki tutaj nie jest argumentem. Dlatego też ciekaw jestem jak odbierają ją gracze, którzy swoje początki z grami mieli w erze HD i innych technologicznych wodotrysków…?

    Wracając do samej gry, to to co mnie mile zaskoczyło to celowanie. Standardowo umieszczono je na gałce analogowej, ale dzięki autocelowaniu wystarczy tylko odwrócić się w stronę wroga i otworzyć ogień. Bez męczenia się z celowaniem. To bardzo umila rozgrywkę. 
    Realizując misje i kolejne zadania, będą one się układały w całość opowiadanej fabuły. W trakcie gry będziemy poruszali się po laboratoriach, fabrykach, odległej i zimnej syberi, statkach i wielu i innych lokacjach znanych z filmu…. Poziomy są rozległe, pełne przeciwników, przełączników i elementów, które można zniszczyć.
     Każda misja ma swoje ściśle określone cele. Więc nie przemy na oślep do przodu, ale trzeba trochę pokombinowac. Dodatkowo grę urozmaicają elementy skradania się i cichego eliminowania wrogów. Elementy skradania się są istotną częścią gry. Do tego mamy do dyspozycji broń z tłumikiem, noże i ręce. Co ciekawe w grze brak jest przysłowiowych apteczek uzupełniających punkty zdrowia. Brak jest nawet jakiegoś wskaźnika życia. Nadaje to jednak większego realizmu rozgrywce, ale też i trochę ją utrudnia.
    Główną zaletą gry jest bardzo szeroki arsenał liczący sobie 30 broni. Mamy do dyspozycji jednostrzałowce, broń automatyczną, wyrzutnie granatów, rakiet, miny i bomby czasowe lub odpalane zdalnie. A także czołg! Co prawda nie jest nam dane nim zbyt długo pojeździć, ale fajnie że autorzy zaplanowali krótką misję z jego wykorzystaniem. Od razu przypomniała mi się misja z Turok 2, gdzie zasiadało się na grzbiecie uzbrojonego w rakiety mamuta /dinozaura/ i demolowało wszystko po drodze, łącznie z malutkimi przeciwnikami. Ponadto można korzystać z dwóch broni jednocześnie, co daje rażącą siłę ognia w zwartej walce. Warto także zauważyć, że pewne rodzaje broni są ciche, a inne bardzo głośne. Rozważnie je stosując nie narazimy się na przyciągnięcie uwagi pozostałych strażników. Ponadto obrażenia jakie zadajemy wrogom zależą od części ciała w którą strzelamy. Pocisk trafiający w głowę zabija od razu, a w kończyny lub tułów  wymaga jeszcze poprawienia kilkoma trafieniami.

    Dla osób lubiących pograć ze znajomymi mamy do dyspozycji tryb multiplayer dla 4 osób. Niestety na tryb kooperacji nie mamy co tutaj liczyć, takie rozwiązania będą pojawiały się w późniejszych grach. Ponadto tryb multiplayer gdzie 4 graczy siedzi obok siebie dostarcza znacznie więcej emocji niż przeciwnicy gdzieś na drugim końcu polski jak to ma miejsce w grze przez neta na pc.
    O dużym zainteresowaniu świadczy kolejna gra wydana przez studio Rare z gatunku strzelanek. Nie jest to bezpośrednia kontynuacja przygód brytyjskiego agenta, ale powiedzmy, że jej rozwiniecie. Mowa oczywiście o Perfect Dark. Ale o tym w jakimś kolejnym wpisie.
    Golden Eye 007 jest to niewątpliwie gra która zapoczątkowała rozwój i popularność gatunku strzelanek na konsole i udowodniła, że nie jest to tylko domena pecetowców. Obecnie przedstawiana jest jako pierwowzór wielu gier fpp. Więc chyba nawet z przyzwoitości warto w nią zagrać. Co by jednak liczni krytycy i fani nie pisali, to mnie osobiście bardzo przyjemnie spędzało się czas przy tej pozycji, wypełniając kolejne zróżnicowane misje i strzelając do licznej rzeszy przeciwników. A jeżeli ktoś nie grał w Perfect Dark /tak jak ja/ to warto spędzić z tą grą chociaż kilka godzin.
@ Valoo Smok
P.S. Na zakończenie powiem jeszcze, że warto zajrzeć na ciekawy opis wszystkich gier z Bondem jakie do dnia dzisiejszego stworzono, a znaleźć go można pod niżej podanym adresem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s