Wave Race

Jest rok 1996, konsole 5 generacji dają większe możliwości techniczne, dzięki czemu coraz częściej w grach gości trzeci wymiar. Świetnie te możliwości zaprezentowano w jednej z pierwszych gier na Nintendo 64 czyli Wave Race.
Jej istotą są wyścigi na skuterach wodnych, ale gra zasłynęła głównie z rewelacyjnie odwzorowanej fizyki wody. Pięknie zaprezentowana woda, fale na których wyskakuje się w powietrze wykonując akrobacje, sprawiają, że samo pływanie sprawia wiele radości. Do tej pory woda jeszcze nigdy nie była tak pięknie pokazana. Nawet w Diddy Kong Racing, gdzie trasy na wodzie wyglądają ładnie to nijak się mają do tego co pokazuje Wave Race. Gra jedyna w swoim rodzaju.
Grę możemy rozpocząć w kilku trybach. Mamy możliwość ścigania się samemu na czas, tryb zawodów w których stajemy do rywalizacji z przeciwnikami sztucznymi lub żywymi konkurentami na podzielonym ekranie. A gdy chcemy poćwiczyć triki lub zwyczajnie pobawić się pływaniem to wyruszamy na płytkie wody przy piaszczystej plaży, gdzie delfin prowadzi nas i służy za przewodnika, który wprowadza nas w zasady gry.
Do wyboru niestety nie mamy zbyt szerokiego wachlarz tras. Na początku jest ich kilka, plus ukryte do odblokowania. Jednak są bardzo dobrze przemyślane, i każda znacząco wyróżnia się na tle pozostałych. Co ciekawe, po każdym okrążeniu trochę inaczej wygląda zachowanie się fal wody. Albo stopniowo opada odsłaniając kryjące się pod lustrem wody przeszkody albo coraz bardziej ulega wzburzeniu co utrudnia dotarcie do mety na trzecim okrążeniu.
Obecnie można się czepiać, ze grafika nie przystaje do obecnych standardów, jednak sama stylistyka tras, jest bardzo miła dla oka. Gdy pływamy po zimnych wodach omijając kry lodu, to faktycznie czujemy chłód ciągnący od telewizora, zaś na słonecznych plażach aż chce się opalać. Ponadto mamy trasy w porcie morskim i mieście. Bajecznie prezentuje się trasa na jeziorze, gdzie zaczynamy we mgle, która opada z każdym kolejnym okrążeniem odsłaniając piękną jak lustro gładką taflę wody. Najpiękniejsza ze wszystkich w grze trasa.
Warto napisać, że gra należy raczej do tych trudniejszych i bardziej wymagających… zwłaszcza na początku, zanim nie opanuje się sterowania. A gdy będziemy chcieli stanąć w zawodach z innymi graczami, to trzeba nauczyć się trasy na pamięć, bo bez tego nie ma mowy o sukcesach. Dodatkowo mamy boje, które trzeba minąć z lewej lub prawej strony, bo inaczej traci się przyśpieszenie. A bo 5 błędach przegrywa się wyścig. Dlatego też, przynajmniej mnie, najwięcej przyjemności z gry sprawia walka z czasem. W grze multi poziom jest wysoki i o przewadze decyduje dobra znajomość trasy.
Wave Race jest grą trudną, ale gdy przebrnie się przez początkowe problemy, to przynosi wiele radości z pokonywania niełatwych kolejnych okrążeń. A gdy znudzi nam się samotna zabawa możemy podłączyć drugi joypad i wyśmienicie bawić się w dwie, trzy i cztery osoby. Jak każdy multi na Nintendo 64 dostarcza najwięcej zabawy i emocji…niezapomnianych emocji.
@ Valoo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s