Hyper Drifter Light

Impresjonizm jest jednym z kierunków malarskich w sztuce polegający na stworzeniu wrażenia, oddaniu zamierzonego efektu i wywołaniu doznań u widza. Nie oddaje on szczegółów z dokładnością charakterystyczną dla malarstwa flamandzkiego. Ruchy pędzla są niestaranne i nieprecyzyjne, a jednak całość tworzy bardzo dynamiczny obraz wywołujący u widza określone wrażenie, czyli impresję.

Podobnie jest z grą Hyper Light Drifter, gdzie cała oprawa zdaje się być zrobiona z prostych elementów nałożonych na szybko, jednak tak skomponowanych i przedstawionych, że dają wrażenie bardzo dobrego odbioru wizualnego. Gdyby przypatrywać się dokładnie to bez problemu każdy policzy pojedyncze piksele z których składa się główna postać oraz wiele elementów otoczenia. Pomimo to gra jest zdecydowanie ładniejsza niż niejedna bardziej zaawansowana produkcja. Kunszt i zdolności projektantów są zdecydowanie ważniejsze.

Pomimo nieskomplikowanej na pierwszy rzut oka grafiki, to przemierzane przez nas krainy są rozległe i zróżnicowane. Zaś piękne i tajemnicze otoczenie zachęca nas do dalszej ich eksploracji. I to co wydawałoby się wadą produkcji – niechciane i wyklinane jak świat elektronicznej rozrywki długi i szeroki, czyli pikseloza – tak tutaj jest zaletą. Fani stylu pixel-art poczują się wyjątkowo docenieni.

Początkowy etap rozpoczynamy w zielonych terenach, które żywcem oddają poczucie głębokiego i gęstego lasu. Muzyka tutaj stanowi bardzo ważny element. Raczej nie są to kompozycje bardzo skomplikowane i zapadające w uszy. Wręcz przeciwnie, muzyka jest pełna niepokoju i podkreśla poczucie zagubienia i dziczy w której się znaleźliśmy. Muzyka zmienia się zależnie od wydarzeń na ekranie. Bardziej dynamiczna w trakcie walk, zaś spokojniejsza w trakcie wędrówki. Ale cały czas nam towarzyszy. Dodatkowego efektu dodają odgłosy stukania butów przy chodzeniu. Całość tworzy wspaniale poczucie przedzierania się przez odległe i nie przyjazne krainy.

Oprócz wrażeń wizualnych i dźwiękowych atmosferę niepokoju i lęku podkreślono poprzez niewielką liczbę żyć naszego bohatera. Często więc będziemy ginąć…. Pomocny przy tym będzie autosave wykonywany na początku każdej planszy. Tak więc gdy zginiemy (a ginąć będziemy często) bez problemu zaczynamy od poziomu do którego weszliśmy. Nie zaś gdzieś daleko na początku gry. Dodatkowo nasz bohater mając mało żyć będzie podkrwawiał zostawiając czerwone plamy.

Przemierzane krainy obfitują w przeciwników z którymi się będziemy musieli zmierzyć. Sama rozgrywka jest prosta i składa się z dwóch kluczowych elementów. Eksploracji dzikich terenów i walk. W trakcie starć nasz bohater dysponuje kilkoma efektownymi ruchami. A także szybkim i długim skokiem dzięki czemu walki są dynamiczne i szybkie. Po ukatrupieniu niechcianych stworów ich ciała nie znikają. Pozostają w tym miejscu gdzie padli. Nawet gdy wyjdziemy z lokacji i wrócimy.

Nie tylko oprawa wizualna zdaje się być okrojona do minimum. Przedstawiona historia dawkowana jest nam w bardzo małych ilościach pozostawiając więcej pola na domysły. Ponadto napotkane osoby nie wypowiedzą ani jednej literki. Wszystkie dialogi przedstawiono w formie obrazów. Tak, wiec grę zrozumie każda osoba choćby nie wiem jakim językiem miała się porozumiewać.

 

Tytuł mnie w pełni wciągnął i momentami wręcz olśnił wspaniałą grafiką i możliwymi do uzyskania efektami przy pomocy prostych środków wyrazu. Cały klimat tworzą tutaj grafika i muzyka, a prosty gameplay świetnie się z nimi komponuje. Oby więcej ukazywało się takich klimatycznych tytułów.

@ Valoo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s