Emulator gier NES, SNES i GBA

Jakiś czas temu opisywałem jak względnie optymalnie rozwiązać problem dostępności gier na dość mało popularną u nas w kraju konsolę Nintendo 64. I pomimo, że cenię sobie posiadanie oryginalnych kartridży na tą konsolę, to pozostało mi jeszcze wiele ciekawych gier do nadrobienia z ery przed 5 generacją. Co prawda dzięki usłudze Vitual Console na Wii U poznałem wiele wspaniałych gier. Niestety nie wszystkie, które mnie interesują są tam dostępne. Dlatego też zacząłem zastanawiać się jak w miarę komfortowo zagłębić się w bibliotekę gier z takich platform jak NES, SNES i GBA, a przy okazji zahaczyć może także o PS1. Moja historia z tym związana jest dość długa i pokrętna, a w całości ciągnęła się dłuższy już czas nim zdecydowałem się na jedno rozwiązanie.

moje_nintendo_pl_emulator_4

Zacznijmy więc od początku….

Dawno, dawno temu w naszym kraju gry z NES’a znane były wszystkim z ich pirackiej wersji czyli Pegazus. W tamtych czasach ogrywało się na tej konsoli mnóstwo gier, nie przykładając zbytnio uwagi do tytułów. Dopiero teraz staram się odszukać gry, które kojarzę tylko z wyglądu. Niestety z grami ze SNES’a nie miałem wcale styczności. Ponieważ po erze Pegazusa, na naszym rynku dokonał się przeskok, i od razu pojawiły się konsole 32 i 64 bitowe…(Sega Saturn, PlayStation, Nintendo 64). Dopiero teraz, kiedy już oczy moje zostały nasycone graficznymi fajerwerkami, zarówno generacji 5, 6 i kolejnych, wracam do tych zapomnianych pozycji, korzystając z dobrodziejstw emulatora. I okazuje się, że te gry są świetne! Tak jak długo niechętnie podchodziłem do platformówek 2D (nie wiedzieć czemu, bo na takich właśnie się wychowałem) tak po ograniu takich tytułów jak Tiny Toon Adventure i Yoshi’s Island, Wario Land 4, czy Metroid, byłem zachwycony!  Mnóstwo świetnych pomysłów, ładna grafika. I aż dziw, że gatunek tych gier królujący w latach 90, został wyparty przez gry 3D i w zasadzie teraz szerzej już zapomniany. Jedynie gry indie ratują te i inne gatunki przed zapomnieniem.

Wiele możliwości, ale żadna idealna

Rozważając mniej legalne podejście do tematu, bo o tym będę mówił, czyli o emulatorach, to jest kilka możliwości uruchomienia starych gier. Pierwszym z nich jest zakup DS Lite, które czyta roomy gier, ale podobno tylko z NES’a. No i do tego mały ekran, a ja chciałbym pograć na dużym ekranie. Można też kupić oryginalne konsole… ale o ile zakup konsoli jest w moim zasięgu, to kupienie tych wszystkich oryginalnych kartridży z grami może okazać się nierealne. Dlatego podchodząc realnie to najchętniej w jakiejś tam przyszłości kupię oryginalną konsolę NES i SNES w wersji pudełkowej. A do tego wybrane gry w kartridżach. A co wtedy z grami z GBA? Kiedyś obiło mi się o uszy, że PSP przerobiony z jakimś pirackim softem ma możliwość emulowania wszystkich starych gier z okresu przed Nintendo 64. Nawet nabyłem jeden egzemplarz z wgranym oprogramowaniem. Niestety jakość konsoli i zawieszanie się emulatora szybko mnie zniechęciły do tego sprzętu, więc sprzedałem go.

Po długich poszukiwaniach i namysłach zdecydowałem się, że kupię przerobioną konsolę Nintendo Wii. Umożliwi mi to uruchomienie gier ze wszystkich starych konsol takich jak NES, SNES i GBA i to na dużym telewizorze. A na dodatek z wejściem HDMI. I tak oto pod telewizorem zawitało białe pudełko, młodsze o 2 generacje od mojego Nintendo 64, a wyświetlające gry o 2 generacje starsze od Nintendo 64. Ot taki przekorny kaprys. Ale to co widać po uruchomieniu przykładowo takiej Contry to opad szczeki! Spodziewałem się tony pikseli, a zobaczyłem piękną animację, super kolory i w ogóle pełen zachwyt. Dodatkowo na dużym monitorze w salonie gra robi jeszcze większe wrażenie niż w latach dzieciństwa. A gry z kolejnych konsol, czyli SNES’a i GBA wyglądają jeszcze lepiej. Samo sterowanie w grach też jest bardzo wygodne. Dzięki kompatybilności Wii z Gamecubem, można podłączyć pada i cieszyć się wygodnym sterowaniem. Muszę przyznać, że na PC na monitorze LCD gry wyglądają ładnie i miło, ale na dużym ekranie dają kopa, przenoszą w inny wymiar rozrywki i … wciągają. Tak, to zupełnie co innego na klawiaturze popykać w starocie, a co innego z namysłem rozłożyć konsole włączyć duuuży ekran i grać na padzie o wiele wygodniejszym od klawiatury. Cała ta otoczka nadaje aury i klimatu. Ponadto dzięki emulatorom odkryłem jak świetne są gry na GBA. Zawsze wydawało mi się, że to proste gierki i niezbyt mnie one interesowały. A tu zaskoczenie, bo gry są przednie, graficznie na poziomie SNES’a ale na dużym ekranie wyglądają kapitalnie… aż się zastanawiam czy dałoby się jakoś grać na telewizorze w gry z 3DS, głównie w te gry, które wyszły tylko na tego handhelda i nie ma możliwości odpalenia ich na stacjonarnej konsoli. Ale to innym razem może coś o tym napiszę.

Posługiwanie się konsolą Wii jako emulatorem jest nawet dość łatwe, ale nie prezentuje się zbyt elegancko. Zawsze muszę pamiętać, żeby naładować akumulatory do wiilota, a i tak zdarza się, że zdążą się rozładować w trakcie korzystania. A potrzebny jest tylko do obsługi menu. Szkoda, że nie można tego zrobić przy użyciu podpiętego pada z Gamecube. Poza tym sam wygląd menu jest dość toporny. Zawsze marzyła mi się jedna schludna konsolka z eleganckim menu, gdzie bez problemu jednym guzikiem ją włączam i wybieram z ładnej listy interesujący mnie tytuł. Najbardziej byłbym zainteresowany, żeby zawierała wyselekcjonowane przeze mnie tytuły z NES, SNES, GBA. A jakby jeszcze dało się wgrać fanowskie wersje znanych tytułów to już w ogóle super!

Konsola w komputerze w stroju konsoli

Ostatnio w oczy wpadła mi taka zabawka o nazwie Raspberry Pi, czyli mały komputer z możliwością zapakowania go w ładną obudowę. Na dodatek obudowę stylizowaną na amerkańskiego NES’a. Z guzikiem reset i start. Ze świecącą lampką i wyjściami USB na pady. A na dodatek z połączeniem bezprzewodowym z komputerem celem wymiany gier, wgrywaniem aktualizacji oorogramowania, skórem, opisów gier i wielu innych monitorujących urządzenie funkcji. W tym szarym pudełku zamknięto mały komputerek czyli Raspberry Pi. Zawiera on program o nazwie Recalbox, który zarządza wszystkimi emulatorami z wielu gier przed erą 32 bitową. Korzysta on z emulatorów oddzielnie dla każdej z konsol, ale robi to przy użyciu baaaardzo ładnego menu.

moje_nintendo_pl_emulator_5

Na Raspberry Pi z Recalbox zdecydowałem się z kilku powodów. Bezproblemowe działanie. Łatwo podłączyć do telewizora. Ładny interfejs wyboru gier. Można podłączyć pada przez USB.A na dodatek okazało się, że dość sprawnie emuluje on także gry z PS1 z czego też zamierzam skorzystać. Po pierwszym włączeniu przytłacza ogrom tytułów. Pierwszy zachwyt, zachłyśniecie się i wielkie wow!…. uroniona łezka przy grach z NES’a. Wspaniałe tytuły ze SNES’a. Ale to GBA przykuł moją uwagę najmocniej i najdłużej. Naprawdę cudowna biblioteka gier. Prawie wszystkie chcę przejść od początku do końca.

Kolejnym mocnym atutem jest dostępna bogata biblioteka gier na PS1. Nigdy nie miałem tej konsoli, a o wielu tytułach tylko czytałem. Teraz zaś osobiście mogę sprawdzić jak dobre są to gry. I nie mogę się już tego doczekać. Niestety wszystkiego naraz nie da się ograć. Z tego powodu zacząłem od tego co najbardziej przypadło mi do gustu, czyli Wario Land 4 na GBA, o którym napiszę następnym razem.

Aha i specjalnie zgrałem polskie tłumaczenia tych gier które są dostępne. Rewelacja. Jedynie żałuję że emulator Nintendo 64 tak kiepsko działa, ale te gry mam w oryginale. Więc mnie to aż tak nie przeszkadza. Eh, aż chciałoby się mieć całe dnie na ogranie tych dziesiątek świetnych tytułów… Generalnie jak patrzę na ilość tych gier, tylko tych dobrych gier z NES’a, SNES’a i GBA to nie wiem kiedy to wszystko ogram. Plusem jest to, że mam wszystkie na dysku i mogę spokojnie w każdą zagrać. Muszę przyznać, że sporo mnie ominęło z ery konsol przed Nintendo 64.

moje_nintendo_pl_emulator_3moje_nintendo_pl_emulator_2

 

Słowem podsumowania, to niepozorne urządzenie testuję już z kilka miesięcy i jak na razie nie przytrafiły mi się żadne problemy techniczne. Jako elegancki i schludny emulator starych gier do postawienia pod TV nadaje się idealnie. Polecam.

@ Valoo

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s