Switch Lite – pierwsze wrażenia

Nie dalej jak kilka tygodni temu pisałem, że nie potrzebuje Switch’a. Owszem, ale pokrętne są ścieżki każdego miłośnika plastiku i najnowsza konsola Nintendo dopadła też i mnie. A raczej to ja dopadłem ją i chwyciłem w swoje ręce i nie pozwalam jej wypuścić. Jest moc!

Zakupu dokonałem jeszcze przed ogłoszeniem wersji z OLED, ale nie mam za bardzo czego żałować, bo celowałem w wersję Lite. Aktualnie mało mam czasu na długie sesje przed TV, zaś wersja przenośna pozwala mi kilka razy w ciągu dnia swobodnie przysiąść na półgodziny do konsoli, która leży na fotelu czy kanapie. Długo odwlekałem ten moment i sam siebie oszukiwałem, że nie chcę, że niepotrzebna, a w ogóle przenośne granie jest nie dla mnie. Ale kilka mocnych tytułów kusiło. Aż natrafiła się okazja. Odkupiłem rocznego Switch’a Lite za okazyjną cenę. I stałem się szczęśliwym posiadaczem najnowszej konsoli Nintendo. Dla jakiej gry kupiłem Switch’a? Nie ukrywam, że jest to Super Mario Odyssey. Jestem miłośnikiem tej serii i z wytęsknieniem czekałem, aż będę mógł poznać najnowsze przygody i zmierzyć się z nowymi wymyślnymi przeszkodami stawianymi na drodze Mario. W Breath of the Wild grałem i to dużo jeszcze na Wii U, dlatego też ten tytuł nie był w kręgu moich zainteresowań. Dla tej Zeldy realnie zakupiłem Wii U. Zaś dla jej sequela po części nabyłem Switch, chociaż gdzieś tam z tyłu głowy planuję kupić droższą wersję z możliwością podpięci do TV, gdy przyjdzie czas premiery najnowszej Zeldy. A tak poza tym, mocno kręcą mnie mniejsze i większe tytuły na Switch’a. Czekam na najnowszego Metroid. Chcę ograć indyki i mniej znane gry oraz remastery. Przymierzam się do wersji Turoka 2, DOOM 64 i Shadow Man. Czekam na okazję, żeby zagrać w Spyro i New Super Lucky Tale oraz Rime, a także Yooka-Laylee. Z przyjemnością włączę Tony Hawk, Disaster Report 4: Summer Memories oraz Hotshot Racing. A także wiele innych gier.

Pomimo, że długo zwlekałem z kupnem Switch’a to nie mam co się samego siebie oszukiwać. Chcę tak jak pozostali gracze być na bieżąco. Kupować gry na premierę, wpaść w mega hype i ściągać łatki na premierę. Poza tym stare gry już się nie zmienią. Są na nośniku, kompletne, bez łatek i aktualizacji. Czy kupię je dzisiaj czy za dwa lata, to będą to te same stare gry. Zaś z nowymi na Switch’a jest gorzej, bo uległy modzie na aktualizacje i liczne łatki. Wolę więc zapoznać się z nimi dzisiaj, ściągnąć łatki z neta, póki jeszcze jest to możliwe. Bo nie wiadomo czy za kilka lat wsparcie w tej kwestii nadal będzie utrzymane.

Jak ten sprzęt działa?

Nie mam porównania z wersją klasyczną. Ale koleś który mi sprzedawał miał obie wersje i twierdził, że tutaj ekran jest mniejszy, ale obraz jest dokładniejszy co daje lepszą jakość. I faktycznie, ekran jest czytelny, względem tego w Wii U, gdzie widać wyraźną poprawę. Kolory są jasne, żywe i dynamiczne, a obraz widoczny pod rożnymi kątami.

Całe urządzenie jest przyjemnie kompaktowe. W moich dłoniach pomimo wcześniejszych obaw, układa się wyśmienicie. Sam pierwszy start konsoli był szybki. Wybór języka, strefy czasowe, utworzenie profilu dzięki któremu z jednej konsoli może korzystać kilka osób i już. Start!! Uruchomienie odbywa się w kilku bardzo prostych krokach. Dalej też jest podobnie. Tryb uśpienia konsoli jest super, jestem jego fanem! Wybudzanie się konsoli następuje w mgnieniu oka, serio! To sprzęt prawie, że „plug and play” służący do grania, a pozbawiony innych zbędnych opcji. Podkreśla to także menu i interfejs z jasnym i przejrzystym układem ikon, które są bardzo proste i przyjazne. A co najważniejsze, nie przytłacza w nich nadmiar zbędnych opcji. Tak jest ono bardzo estetyczne i minimalistyczne. Bez YT, Spotyfi, chatów i innych krzaków. Konsole uruchamiam i gram. To jest to! Jestem zwolennikiem minimalizmu, nie lubię tony apek, które spowalniają sprzęt i tylko utrudniają życie. Ale to do decyzji dla każdego zgodnie z własnym gustem.

Pisząc ten tekst jestem już po kilkunastu godzinach spędzonych z konsolą. Pograłem w składankę  Super Mario 3D All Stars, Super Mario Odyssey, Sea of Solitude, Turok 2. Może to niewiele, ale to czym mnie Switch przekonał do siebie to przede wszystkim, poza przenośną jego formą, bardzo płynnie działanie, prosty interfejs i szybkie wybudzanie się z funkcji uśpienia, co pozwala na krótkie i sprawne sesje. To sprzęt przeznaczony do grania i realizuje to zadanie rewelacyjnie.

Poniżej konsola w akcji i trzy pierwsze gry które do mnie przywędrowały razem z nią.

moje_Nintendo_pl_Switch_01

W najbliższym czasie może uda mi się zamieścić kilka krótkich opisów z gier na Switch’a. Teraz zaś wracam w mały kolorowy świat zamknięty w przenośnym graniu…

@ Valoo

4 comments

  1. Wszystko ładnie i pięknie tylko po co kupować wersję lite skoro V2 jest hybrydą? Zanim kupiłem swój egzemplarz sądziłem, że „tablet” jest duży. Jednak okazał się stosunkowo mały. Jeśli ktoś martwi się tym, ze w pewnym momencie konsolo się wysunie i upadnie na ziemie to martwi się niepotrzebnie. Istnieją odpowiedzenie akcesoria ochronne. Kupowanie wersji okrojonej mija się z celem. Chyba, ze odsprzedasz i kupisz klasyczną wersję.

  2. Wersja Lite jest o połowę tańsza od V2, a także, bardzo mało ostatnio gram na TV. Te dwa argumenty przeważyły nad zakupem wersji Lite. Poza tym kupiłem Switch’a na próbę, chciałem się przekonać czy w ogóle podejdzie mi granie mobilne. W przyszłości pewnie kupię wersję hybrydową, ale teraz ta którą posiadam w zupełności mi wystarcza.

  3. Jak tam gierkowanie Valoo na pstryku, trochę czasu minęło od ostatniego postu, mam nadzieję że się tam trzymasz dobrze i zdrowo i wszystko w porządku, pozdrawiam.

  4. Miło Cię widzieć ! 🙂 U mnie dobrze, Switch idealnie wpasował się w moje potrzeby, ogrywam właśnie Mario Odyssey, jest świetne. Niestety bardzo mało spędzam czasu w domu, więc i też nie daję rady nic pisać, chociaż pomysłów przybywa…

    A jak u Ciebie? Zdecydowałeś się gdzieś publikować swoje teksty? Można Cię gdzieś przeczytać, zobaczyć, posłuchać?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s